
_pamiętaj, że przy retinalu obowiązują te same przeciwskazania,
co przy retinolu
_na retinal też buduje się tolerancję – zacznij od małej częstotliwości i stopniowo ją zwiększaj
_kosmetyki z retinoidami umieść w wieczornej pielęgnacji
_umyj dłonie po aplikacji kosmetyku
_pamiętaj o wysokiej ochronie UV na dzień
_nie przesadzaj z innymi substancjami aktywnymi podczas kuracji
Większość retinoidów (poza jednym wyjątkiem – HPR) stosujemy na noc, ponieważ są fotouwrażliwiające i ulegają degradacji pod wpływem światła. HPR jest bardziej stabilny i może być stosowany także w ciągu dnia, choć wciąż warto po nim stosować SPF.
Na początku kuracji skóra może być bardziej wrażliwa, delikatna i przesuszona – wynika to ze zwiększonego złuszczania i odnowy komórek. To normalny etap adaptacji skóry do retinoidów.
Dlatego krem z wysokim filtrem jest absolutnie niezbędny. Ważne są nie tylko wysoki faktor SPF i wskaźnik ochrony UVA, ale także odpowiednia ilość aplikowanego filtra. Bez ochrony UV część efektów przeciwstarzeniowych retinoidów może zostać ograniczona – promieniowanie słoneczne przyspiesza starzenie skóry i osłabia działanie kuracji.

Jeśli to Twój pierwszy raz, to polecam wybrać możliwie jak najniższe stężenie. Przy retinoidach zawsze budujemy tolerancję, więc zaczynamy od mniejszej częstotliwości 2 razy w tygodniu i stopniowo zwiększamy tę częstotliwość. Tutaj konieczna jest obserwacja skóry. Później możemy sięgnąć po wyższe stężenia i wprowadzać je na takiej samej zasadzie.
Start: 2 razy w tygodniu
Po 2 tygodniach: 3 razy w tygodniu
Po kolejnych 2 tygodniach: 4 razy w tygodniu
Można dojść wtedy do codziennej aplikacji, jednak mimo wszystko polecam 1 dzień przerwy dla lepszej regeneracji.
Więcej aplikowanego produktu wcale nie zapewni nam lepszych, czy szybszych efektów, a wręcz przeciwnie — może spowodować większe podrażnienie. Na samym początku wystarczy zaaplikować małą porcję na twarz (mniej więcej ziarenko groszku) i drugą na szyję i dekolt. Można też zabezpieczyć wyjątkowo wrażliwe miejsca (np. płatki nosa, okolice ust) bardziej odżywczym kremem. Jeśli chcesz nakładać retinoidy też pod oczy, sięgnij po dedykowane do tego produkty.
W dni „nie-retin_lowe” stawiamy regenerację skóry. Dobrze sprawdzą się tu kosmetyki z ceramidami, które nie tylko łagodzą, ale też wzmacniają barierę ochronną skóry, przyspieszając procesy naprawcze.
Robimy przerwę od wszelkich peelingów mechanicznych, enzymatycznych, silnie złuszczających kuracji
(np. kwasy, zabiegi gabinetowe). Unikamy też mocnych masek oczyszczających i wszelkich akcesoriów – gąbeczek, ściereczek, rękawic, czy szczoteczek sonicznych (to też forma złuszczania).
Ogólnie nie warto przesadzać z innymi substancjami aktywnymi – ich nadmiar może podrażnić skórę. Dużo jednak zależy od stopnia jej wrażliwości i tego jak reaguje na skoncentrowanie różnych produktów. Na początku polecamy przyjąć strategię małych kroków, skupić się na retinolu i z czasem włączać dodatkowe kosmetyki, jeśli będzie taka potrzeba.
O ile większość produktów pielęgnacyjnych najlepiej nakładać na wilgotną skórę, to w przypadku retinolu może zwiększać to ryzyko podrażnienia. Dlatego po etapie oczyszczania najlepiej porządnie osuszyć skórę/odczekać chwilę i dopiero wtedy aplikować serum czy krem.
Niektóre kosmetyki z retinoidami, spokojnie można też nakładać solo – wszystko zależy od wybranej formuły. Jeśli zapewnia nam odpowiedni komfort, nie trzeba już dawać kolejnego produktu.
Jeśli masz bardzo wrażliwą skórę lub po raz pierwszy będziesz stosować retinoidy, to warto spróbować metody „na kanapkę”, żeby ograniczyć działanie drażniące:


