Kim jesteśmy?

Ania – umysł ścisły, przyszły informatyk, Monika – bardziej artystyczna dusza, świeżo upieczony brandingowiec. Co nas połączyło? Wspólna pasja do świadomego jedzenia, która później przeniosła się też na kosmetyki.

Co robimy?

Od ponad dwóch lat analizujemy składy kosmetyków i konfrontujemy obietnice producentów z tym, co faktycznie znajduje się w ich produktach. Próbujemy uświadamiać ludzi, co tak naprawdę używają każdego dnia. Nie chodzi tu tylko o dobrze wydane pieniądze, ale też o własne zdrowie. Bo w końcu skąd się bierze najwięcej problemów skórnych? Z nieświadomości właśnie.

Staramy się też pokazać, jak odpowiednio dobierać kosmetyki do swoich potrzeb. Ale to nie wszystko. Nie zajmujemy się tylko ‘przyjemnymi’ tematami – lubimy kontrowersje. Z nosami w badaniach, wyłapujemy najważniejsze informacje i staramy się jak najbardziej obiektywnie przedstawić nasze stanowisko w danej sprawie. Często nie ma oczywistych odpowiedzi, dlatego zachęcamy naszych czytelników do dyskusji.

Gdzie to robimy?

Gdzie tylko możemy – naszym największym kanałem pozostaje Facebook z analizami składów, na drugim miejscu plasuje się blog. Jesteśmy też na Instagramie. Na co dzień zaglądamy do kosmetyczek znajomych i rodziny. Na zakupach po cichu podglądamy, co inni wkładają do koszyka – staramy się wtedy szukać insightów.  Ostatnio założyliśmy też grupę – Piggy dyskusje, gdzie najbardziej zaangażowani czytelnicy bardziej zgłebiają temat razem z nami – dzielimy się, analizujemy, dyskutujemy. Organizujemy też wykłady i warsztaty w różnych miastach – od rodzinnego Wrocławia, przez stolicę aż po Lublin. Wychodzimy poza Internet.

Dlaczego to robimy?

Bo nikt tego nie robi, tak jak my. Bo nikomu się nie chce wychodzić naprzeciw zastanej rzeczywistości. Bo trzeba szerzyć świadomość. Bo warto wiedzieć, na co wydajemy pieniądze. Bo najwyższa pora utrzeć nosa producentom. Bo warto dla słów ‘dziękuję, bardzo mi pomogłyście’, ‘dzięki wam patrzę na kosmetyki inaczej’.  Bo to nasza pasja!